,

Pobiłem Marokańca i trafiłem do Holenderskiego więzienia. Było mi tam lepiej niż w domu

hote

Nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. W Polsce siedziałem miesiąc więc wiem o czym mówię. Do zakładu karnego w Holandii trafiłem po bójce z Markokańcem, który prowadził kebab.

Za granicę wyjechałem do pracy z moją dziewczyną. W poprze obiadowej poszliśmy zjeść coś na miasto. Trafiliśmy do tego nieszczęsnego kebaba. Tam pod moją nieobecność jeden z pracowników napastował i chciał dotykać moją żonę. Gdy wróciłem i się o tym dowiedziałem „ciapaty” pracownik dostał w zęby. Od razu zjawiła się policja i po krótkim przesłuchaniu zapadł jakiś wyrok nie wiem skąd i miałem odsiedzieć 2 tygodnie w tamtejszym więzieniu.

To co tam zobaczyłem przerosło moje oczekiwania. Cele wyglądały jak dobry hotel. Mikorfala, czajnik elektyczny, telewizor. Do tego codziennie dostawałem 3 euro. Panie „klawisze” bardzo uprzejme. Nie wiem skąd, ale marihuana to było coś powszechnego i łatwo dostępnego.

Zioło paliliśmy codziennie. Do tego każdy, kto ćwiczył dostawał dietę wysokobiałkową. Ludzie nie byli agresywni. Spacerniak znajdował się na samym dachu ogromnego ośrodka. Powiem wam szczerzę porównując warunki Holenderskie i Polskie to jak porównywać Europę z Afryką. W Polsce skazanych traktuje się jak śmieci a tam człowiek jest szanowany. Odsiedzi swoje zastanowi się nad tym co zrobił źle i wraca do normalnego życia nie skażony patologią.

mans

Poniżej macie filmik (nie mój) który znalazłem na yt z holenderskiego więzienia. POZDRO WARIATY NIE ZAPOMNIJCIE POCHODZENIA! Z FARTEM!

Ten post został stworzony przy użyciu naszego systemu dodawania virali! Stwórz swojego virala teraz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *